Fundacja Edukacji i Rozwoju Społecznego FERS otrzymała dotację na start

Mądrzej znaczy piękniej

Z Urszulą Ambroziak-Bereszczyńską, prezeską FERS rozmawia Teresa Radwańska, dziennikarka Tygodnika Płockiego.

TR To wielki sukces, że udało się Wam pozyskać mikrodotację na rozwój niedawno powstałej organizacji. Konkurs cieszył się dużym powodzeniem i mimo wakacji konkurencja była ogromna.

UA-B Rzeczywiście złożono ponad 1000 wniosków, ponad 700 przeszło ocenę formalną, 150 aplikacji dostało dotację, a my załapaliśmy się do pierwszej dziesiątki, więc sukces jest niewątpliwy tym bardziej, że ostatecznie pieniądze dzielono w Warszawie – liderem było FIO.

TR FERS START to projekt inaugurujący działalność Fundacji Edukacji i Rozwoju Społecznego. Jakie są główne cele organizacji? Priorytetowe jest wspieranie wszechstronnego rozwoju polskiego społeczeństwa obywatelskiego, zwłaszcza działalności informacyjnej, edukacyjnej i naukowej, budującej świadomość społeczną, z uwzględnieniem równości szans. Z uwagi na postęp technologiczny także propagowanie idei nowoczesnej edukacji i wdrażanie jej praktycznych realizacji w różnorodnych formach: oświaty systemowej i kształcenia przez całe życie, działania na rzecz unowocześnienia systemu oświaty, z uwzględnieniem edukacji ekonomicznej i dostosowania jej do potrzeb gospodarki rynkowej. Istotne jest również stwarzanie możliwości rozwoju społecznego zwłaszcza dla kobiet, członków rodzin wielodzietnych i wzmacnianie współpracy międzypokoleniowej. Mamy też na uwadze różnorodne realizacje idei trójsektorowego zarządzania, rządów prawa oraz angażowanie się w społeczną kontrolę instytucji publicznych, popularyzowanie postaw partycypacji obywatelskiej oraz wzmacnianie spójności społecznej i gospodarczej kraju, także wspieranie i wzmacnianie potencjału instytucjonalnego organizacji pozarządowych i eksponowanie ich roli w podnoszeniu jakości życia społeczności lokalnych, wskazywanie wzorców, godnego, satysfakcjonującego życia, z poszanowaniem praw człowieka, rodziny, równości szans i zrównoważonego rozwoju. Z uwagi na otwartość członków Fundacji planujemy wymianę doświadczeń, ukierunkowaną na podnoszenie jakości życia i rozwój, z zakresu edukacji, kultury, życia społeczno-gospodarczego i reform politycznych, z instytucjami, organizacjami społecznymi i obywatelami różnych państw, zwłaszcza krajów, które doświadczyły transformacji ustrojowej, zbliżenia różnych narodów i kultur w duchu tolerancji i irenizmu. I co zawsze istotne – promocję lokalnej kultury i dziedzictwa. Celów jest dużo z uwagi na intencję. Chodziło nam o to, by osoby skupione wokół Fundacji znalazły coś dla siebie. Mogły zaspokoić głód samorealizacji, a przy tym zarazić innych swoja pasją, ideą.

TR Organizację utworzyły osoby doświadczone, znane społeczności lokalnej z wcześniejszych działań w projektach takich jak: Inspiracje – cykl spotkań z kobietami sukcesu, Znakomite Płocczanki, Płocczanki Liderki, Zbliżenia. Które z wcześniejszych doświadczeń chcecie kontynuować?

UA-B Problem świadomości obywatelskiej jest dla nas priorytetowy, więc na pewno będziemy realizować cyklicznie projekt Zbliżenia, promujący ideę trójsektorowego zarządzania, od którego – trzeba to sobie wreszcie dobitnie uświadomić – nie na odwrotu. Społeczeństwo rośnie w siłę, dojrzewa do współdecydowania o kształcie otoczenia, w którym żyje, chce mieć na nie wpływ i decydować o sprawach życia codziennego. Osoby działające w Fundacji interesują się zagadnieniami dotyczącymi kształtowania postaw obywatelskich, bo przecież od świadomości społecznej zależy jakość naszej przyszłości, a tym samym naszej starości. Mądrości w naszym kraju widzimy mało, za to dużo stosunkowo mamy chamstwa i prymitywizmu. Trzeba to zmieniać, żeby dać sobie choćby złudzenie nadziei na lepsze czasy. W przeciwnym razie poddamy się wszechogarniającej paranoi, płynącej z morza głupoty, małości, zawiści i krótkowzroczności. Nieraz odnosimy wrażenie, że ludzie decydujący o naszej przyszłości zachowują się tak, jakby wraz z nimi skończył się świat. Myślenie: „A po nas choćby i potop” jest beznadziejnie mylne, gdyż – jak pisał Cz. Miłosz: „żadnego końca świata nie będzie”. Może to niewygodne, ale musimy być odpowiedzialni za naszych następców, jesteśmy moralnie zobligowani, by zostawić im rzeczywistość, dającą perspektywy rozwoju. W przeciwnym razie rzeczywiście nic atrakcyjnego ani dla nich, ani dla nas tu i teraz nie będziemy w stanie zaproponować. Ludzie rozumiejący te sytuację muszą się jednoczyć i wspólnym frontem działać w celu zmian jakościowych. Młodzi chcą żyć w swoim kraju, zakładać rodziny, kochać się, przestrzegając zasad świętych we wszystkich religiach i pod każdą szerokością geograficzną. Trzeba dać im szansę realizacji marzeń, wzmocnić ich przekonanie, że człowiek dzięki swojej pracy, wykształceniu i wytrwałości jest w stanie zapewnić dobrobyt sobie i swoim najbliższym. To nasz wspólny interes! Nie poszczególnych rodzin, koterii, partii czy środowisk zawodowych. Po prostu nas wszystkich! Dlatego musimy powrócić do hierarchii wartości, ukrócić wybujały indywidualizm i relatywizm, pielęgnować tradycję, uczyć szacunku, honoru, godności i na wartościowych podstawach budować nasz świat. Edukacja jest najważniejsza, bo generuje zmiany jakościowe, o które wszystkim nam chodzi. Mądrzej znaczy lepiej. I piękniej!